W poprzedni poniedziałek Google ogłosił kolejne zmiany w swoim algorytmie. Chodzi o wyszukiwanie obrazów, które firma postanowiła usprawnić. Do współpracy zaprzęga sztuczną inteligencję!

Eksperci z Google zaczęli pracę nad wyszukiwarką grafiki (Google Images) w 2000 roku, kiedy zauważyli wzmożone zainteresowanie słynną zieloną sukienką Jennifer Lopez z gali nagród Grammy. Dla firmy stało się jasne, że ludzie oczekują od nich nie tylko tekstu, ale też grafiki.

Źródło: google.com

Od tego czasu nasze pożądanie dla informacji obrazkowych tylko wzrosło. Nic dziwnego, że Google chce za nim nadążyć. Właśnie dlatego gigant postanowił zainwestować w tę sekcję swojej wyszukiwarki. Niebawem do systemu trafi Google Lens, mechanizm znany już z aplikacji o tej samej nazwie. Całość jest dużo bardziej zaawansowana niż aktualne rozwiązania.

Przycisk „Lens”, który ma się znaleźć w wyszukiwarce zdjęć, będzie aktywować algorytmy sztucznej inteligencji. Pozwoli to na rozpoznawanie konkretnych, znajdujących się na obrazkach obiektów. Rozwiązanie ma również podsuwać dodatkowe dane na ich temat, np. sklepy, w których możemy nabyć podobne produkty.

 

Ważnym aspektem będzie również częstotliwość aktualizowania strony i umiejscowienie na niej zdjęć. Im częściej odświeżana, tym większe szanse wyświetlania jej obrazków w wynikach Google. Priorytetowo traktowane mają być także witryny, na których zdjęcie jest centralnym elementem i znajduje się w górnej części. Liczy się więc i obraz, i tekst na stronie. Google chce bowiem zadbać o to, by umożliwić nam dostęp do źródeł na najwyższym poziomie. Istotnym czynnikiem rankingowym jest teraz także autorytet strony internetowej.

 

Wokół fotografii będzie się teraz pojawiać więcej faktów odnośnie strony, z której pochodzą, a w górnej części ekranu wyszukiwarka podpowie, jakie powiązane grafiki mogą nas zainteresować.

Źródło: blog.google

Zmieni się także sposób rekomendacji filmów. Mechanizm ma rozumieć kontekst wideo i dzięki temu działać sprawniej. Jeśli będziemy potrzebować informacji np. na temat jakiegoś miasta, Google podpowie najciekawsze atrakcje, zabytki czy lokale. Rezultaty mają teraz przedstawiać bardziej całościowe spojrzenie na materiały filmowe powiązane z wyszukiwanym zagadnieniem.